B.U.L.E.R.

Bardzo Utalentowana Leszczyńska Ekipa Rowerzystów

17 czerwca 2008: Poobiedni wypad w "plener"

Zamiast wypoczywać przed telewizorem w domu - wyskoczyłem na małą przejażdżkę bajkiem po okolicy...
Jechałem sobie stałą trasą w kierunku Klonówca. Nagle, w okolicach Gronówka, spotkała mnie niemiła niespodzianka - po środku drogi, którą jechałem ktoś sobie bezczelnie wykopał rów! :-) Objechać tego praktycznie nie było można, więc musiałem przenieść rower kilkadziesiąt metrów, by móc jechać dalej.
Planowałem pojechać do Osiecznej - konkretnie zobaczyć wieżę widokową Jagoda koło Stanisławówki. Ale dlaczego nikt mi wcześniej nie powiedział, że trzeba najpierw zaliczyć SPORY PODJAZD pod górę żeby się dostać w to miejsce?! ;-) Dlatego tego dnia wieżę widokową sobie odpuściłem, bo jakoś tak sił brakło ;-)
Później, jadąc z Kąkolewa w kierunku Leszna, zmuszono mnie do skręcenia z głównej drogi w las. Wolałem już jechać po leśnych wertepach niż czekać, aż jakaś ciężarówka zdmuchnie mnie z drogi. To jest, niestety, standard na naszych drogach, że kierowcy w ogóle nie zwracają uwagi na rowerzystów.

W tym lesie niespodziewanie odkryłem super polanę otoczoną wysokimi skarpami. Fantastyczne miejsce.
Kiedyś trzeba będzie się tam specjalnie wybrać. Junior powiedział, że zna ścieżkę, którą można wjechać właśnie na te skarpy. Jeśli nam się to uda - zdjęcia niewątpliwe pojawią się na stronie.


Dzisiejsza przejażdżka to dystans 33 km.