B.U.L.E.R.

Bardzo Utalentowana Leszczyńska Ekipa Rowerzystów

15 września 2008: Na spotkanie z wiatrakiem!

Przypomniało nam się, że niedaleko Leszna, w Wilkowicach, stoi wiatrak. Dlatego tego właśnie dnia pojechaliśmy go zobaczyć. Jechaliśmy polnymi drogami, co pewnie widać na zdjęciach poniżej. W pewnym momencie o mało co nie wpadłem na Ewę jadącą przede mną, która ni stąd ni zowąd nagle się zatrzymała. Okazało się, że przed nią, na drodze, rósł sobie dość spory grzyb - pieczarka, której oczywiście nie można było rozjechać. ;-)
W końcu dojechaliśmy do Wilkowic, dotarliśmy w pobliże wiatraka i tu... zdziwienie, że jest on w tak opłakanym stanie. O tym, że nie można do niego swobodnie dojść, nie wspomnę. Zrobiliśmy mu tylko jedno zdjęcie z daleka, bo obok było kilku miejscowych rolników, którzy mogliby mieć do nas pretensje, że im po polu chodzimy i pojechaliśmy dalej. Ta nasza fotka nie jest zbyt piękna, ale tutaj jest jego inne ujęcie, które zamieściłem dzięki uprzejmości naszego Kolegi, Darka Deca ;-) Dziwne jest to, że ktoś pozwala na to, żeby taki zabytek niszczał w polu. Jak tak się będzie postępować z takimi budynkami, to podejrzewam, że nasze wnuki będą znać wiatraki tylko z książek.
Spotkanie z wiatrakiem to w sumie 15 km. :-)